Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Street. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Street. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 sierpnia 2013

Wrocławski szkieletor

Budynek ten straszy od ponad 10 lat. Wyszperałam w internecie, że budowę tego biurowca, połączonego z parkingiem, rozpoczęto około roku 2000. Po 2 latach budowa stanęła i stoi tak do dzisiaj. Co rusz pojawiają się informacje, że właściciel zlecił badania stanu technicznego konstrukcji, że budowa znowu ruszy itp. Jednak coś mi się wydaje, że nieprędko szkieletor przemieni się funkcjonujący budynek o szumnej nazwie Kolejowa Business Point.





sobota, 20 lipca 2013

Słowo na niedzielę

To nieprawda, że co niedzielę centra handlowe odciągają wiernych od kościoła. Najwięcej zgubionych dusz można znaleźć w niedzielne przedpołudnia na Dworcu Świebodzkim we Wrocławiu.






piątek, 12 lipca 2013

Co za Młyn!



Na targowisku przy Młynie Sułkowice można zrobić nieskończoną ilość zdjęć! Za każdym razem, jak tam jestem, udaje się wypatrzeć coś niezwykłego. Czasami zadziwia mnie, co za wynalazki ludzie potrafią sprzedawać i.. kto to właściwie zechce je kupić. Ten skarbiec łupów nikomu niepotrzebnych, który był niegdyś zlokalizowany na Niskich Łąkach, jest już wpisany w niedzielną tradycję Wrocławia, no bo tam można  dostać dosłownie wszystko.


A pod linkiem kilka zdjęć z Młyna, zrobionych w tamtym roku:












czwartek, 11 lipca 2013

Mapa Wrocławia

Ta konstrukcja podobno przedstawia mapę Wrocławia...? Mapy tu nie widzę, ale rzeźba bardzo fajnie się wpisuje w otoczenie Placu Bema.





wtorek, 9 lipca 2013

Ja pierdykam! Ksiądz!

Scena przy kościele i rapujący ksiądz? A czemu by nie. Aczkolwiek, kiedy zaczął rapować: "kiedy ja mówię Jezus, wy mówicie Chrystus", zrobiło się już całkiem nietypowo!


niedziela, 7 lipca 2013

Ptasia kupa

We Wrocławiu, na ul. Ptasiej jest bazar, który ma być niedługo odmieniony i kilka dni temu rozpoczął się happening on nazwie Bazaristan. Post o targowisku tutaj:


Takie przemiany na Nadodrzu dzieją się w wielu miejscach, zwłaszcza w sferze handlu i usług. 

Żeby zrównoważyć pozytywne przemiany, po drugiej stronie ulicy, na przeciwko bazaru, istnieje coś na kształt stanu odmiennego od rewitalizacji. Wystarczy wejść w podwórze i od razu nasuwa się pytanie: czy sami mieszkańcy Nadodrza rzeczywiście chcą odmienić obraz tej dzielnicy? Bo coś mi mówi, że takich podwórzy jest w okolicy zatrzęsienie i przez tyle lat nikt z lokatorów nawet palcem nie kiwnął, żeby chociaż posprzątać i utrzymać wspólnie podwórze w stanie czystości. Sprzątanie po swoim psie, kiedy ten zrobi kupę na środku podwórza też nie wchodzi w grę... bo po co, skoro takich kup leży naokoło zatrzęsienie?







sobota, 6 lipca 2013

Uwaga na kiboli w podeszłym wieku!

Nie chcę się w żaden sposób bawić w politykę, ale słowo komentarza dołożyć muszę. Dwa dni temu, całkiem przypadkiem natknęłam się na protest. Nie będę w chodzić w szczegóły kto, po co i dlaczego. W każdym razie, manifestacja sobie spokojnie przeszła przez Rynek i poszła w kierunku uniwerku. Wróciwszy do domu zajrzałam w internet i okazało się, że byłam świadkiem przejścia "środowisk narodowych" i "kiboli" i było bardzo niebezpiecznie i dobrze, że była policja, bo inaczej doszłoby do zamieszek. Szczerze, ta manifestacja była dużo spokojniejsza, niż przejścia feministek przez miasto...






piątek, 5 lipca 2013

Artystyczny bazar

Bazar we Wrocławiu na ulicy Ptasiej to takie solidne miejsce do zakupu świeżych warzyw i owoców. Jest też na tyle malowniczy, że nie ma się ochoty przestać robić zdjęć każdemu napotkanemu pomidorowi (bądź burakowi - kto, co woli). 
Trafiłam tam wczoraj, bo zobaczyłam gdzieś plakat, ogłaszający, że szykuje się rewitalizacja tego miejsca i w ten weekend dzieją się tam wydarzenia, angażują się artyści i w ogóle. Impreza nazwana jest Bazaristan. Trochę ten Bazaristan odebrałam, jak rzecz oderwaną z kosmosu i projekt pracy magisterskiej, który ktoś musi wykonać... no bo oprócz tego, że była tam TVP i kręciła ludzi, jak robią zakupy na bazarze, to nic się tam nie działo. Myślę (mam nadzieję), że dzieje się więcej za kulisami, czyli w temacie samej rewitalizacji. Jedno jest pewne: w ten weekend na pewno bazar odwiedzi więcej ludzi spoza Nadodrza, niż zazwyczaj.