Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocławski Rynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wrocławski Rynek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 sierpnia 2013

Jarmark Handmade and Healthy

We Wrocławiu jarmarki ze zdrową żywnością są coraz bardziej popularne. Ten pokazany na zdjęciach odbył się pod koniec lipca. Jak zawsze mieli przede wszystkim rewelacyjne chleby, wędliny, sery i piwa. Powoli zaczynam się uzależniać od zakupów w takich miejscach. Na szczęście w Browarze Mieszczańskim taki bazar odbywa się już regularnie, co drugi tydzień (pod linkiem oczywiście post o tym).










Za wodą

W upalne dni ta właśnie fontanna jest główną atrakcją Wrocławia.


środa, 31 lipca 2013

Nie igraj z ogniem

Wydaje mi się, czy kilka lat temu takie pokazy tańca z ogniem na wrocławskim Rynku były bardziej efektowne? Może i bez wielkiego "łał", ale i tak fajnie się ogląda te występy, chyba głównie dlatego, że kojarzą się z latem.




poniedziałek, 22 lipca 2013

Festiwal Nowe Horyzonty

We Wrocławiu trwa festiwal filmowy Nowe Horyzonty, więc jak tu nie pójść do kina? Dla chcącego nic trudnego. Wystarczy o 22:00 codziennie zaglądnąć na wrocławski Rynek, usiąść, gdzie jest miejsce i poczekać, aż rozpocznie się projekcja filmu.







środa, 10 lipca 2013

Twenty 4 seven



Plac Solny - miejsce banalne, bo znane każdemu, kto we Wrocławiu był chociaż raz. Zazwyczaj jednak przy tych najbardziej znanych miejscach zatrzymujemy się bardzo rzadko. A pokażcie inne miasto, w którym kwiaty można kupić o każdej porze dnia, nocy i roku!










wtorek, 9 lipca 2013

Ja pierdykam! Ksiądz!

Scena przy kościele i rapujący ksiądz? A czemu by nie. Aczkolwiek, kiedy zaczął rapować: "kiedy ja mówię Jezus, wy mówicie Chrystus", zrobiło się już całkiem nietypowo!


sobota, 6 lipca 2013

Uwaga na kiboli w podeszłym wieku!

Nie chcę się w żaden sposób bawić w politykę, ale słowo komentarza dołożyć muszę. Dwa dni temu, całkiem przypadkiem natknęłam się na protest. Nie będę w chodzić w szczegóły kto, po co i dlaczego. W każdym razie, manifestacja sobie spokojnie przeszła przez Rynek i poszła w kierunku uniwerku. Wróciwszy do domu zajrzałam w internet i okazało się, że byłam świadkiem przejścia "środowisk narodowych" i "kiboli" i było bardzo niebezpiecznie i dobrze, że była policja, bo inaczej doszłoby do zamieszek. Szczerze, ta manifestacja była dużo spokojniejsza, niż przejścia feministek przez miasto...






czwartek, 4 lipca 2013

Trochę wody dla ochłody

Pamiętacie taki motyw sprzed kilku lat, kiedy to studenci podczas Juwenaliów, wlali do fontanny na Rynku całą butlę płynu do mycia naczyń? Była to chyba największa piana party we Wrocławiu (oczywiście zakończona interwencją straży miejskiej, ale cóż...). Na szczęście za chlapanie się wodą z fontanny mandatem raczej nie grozi.




sobota, 29 czerwca 2013

Miejska plaża we Wrocławiu?

Skrawek plaży w centrum miasta? A w sumie czemu nie! Chociaż może przyjemniej byłoby, gdyby zamiast na Rynku, istniało kilka takich miejsc nad Odrą. 







środa, 19 czerwca 2013

Rynek - miejsce spotkań

Wrocław - Miejsce spotkań. Takie jest hasło reklamowe naszego miasta. Czy prawdziwe? Wystarczy pójść na wrocławski Rynek o jakiejkolwiek porze i można się przekonać, że mamy tutaj przekrój osobowości. Spotykamy zwykłych ludzi, dziwnych ludzi, artystów ulicznych i turystów. Wiadome, w każdym większym mieście jest to samo, ale tutejsza atmosfera jest nie do podrobienia! 

No i może wyjaśnię, czemu dziś tak pompatycznie na blogu. Post, który oglądacie to moja setna publikacja tutaj! Na jubileusz zawsze musi być więc jakaś przemowa, ale zdjęcia wrzucam klasyczne, z najbardziej tętniącego życiem miejsca w mieście - Rynku.






wtorek, 18 czerwca 2013

Węgierska Kawalkada z talerzem

Było wczoraj o jedzeniu, to dziś trochę o talerzach. Wiem, że ceramika nie jest tak smaczna, jak langosze, ale na czymś jeść trzeba.  Węgierskie rękodzieło jest niby podobne do polskiego, ale zdecydowanie jest jeszcze większym unikatem w naszym regionie i fajnym pomysłem na prezenty.

Jednak, jeśli ktoś byłby głodny, to zapraszam do węgierskiej kuchni: